Perspektywa Viviany
Kute z żelaza bramy willi Vincenzo we Florencji rozsunęły się z tą samą cichą groźbą, którą pamiętałam.
Jego willa wznosiła się za nami ze swoimi starymi, kamiennymi murami, łukowatymi oknami i zabezpieczeniami wbudowanymi tak głęboko w jej fundamenty, że niemal oddychała autorytetem. Miejsce to było piękne w sposób, który sprawiał, że prostowało się kręgosłup, ale jednocześni














