Punkt widzenia Viviany
– Jeszcze raz.
Jęknęłam, a każdy mięsień mojego ciała krzyczał w proteście.
Kiedy Vincenzo powiedział mi, że będę uczyć się samoobrony, założyłam, że będzie to wyglądać jak zajęcia, na które chodziłam lata temu, będąc jeszcze nastolatką – podstawowe techniki, chwyty obronne, sposoby na wyrwanie się z niebezpieczeństwa. To, przez co Zeno przepuszczał mnie od dwóch tygodni, w














