Perspektywa Vincenza
Kolejnej nocy, podczas naszej akcji, na placu przeładunkowym panowała zbyt wielka cisza.
Nie była to cisza spokojna, po prostu coś było nie tak.
Reflektory zalewały beton ostrym, białym światłem w czasie rozładunku ciężarówek, a mężczyźni wykrzykiwali kody i odhaczali listy kontrolne. Skrzynie przesuwano w kierunku drzwi magazynu. Nocne powietrze pachniało solą i ropą, z wyczu














