Viviana's POV
Nie mogłam przestać krążyć z kąta w kąt, czekając, aż Vincenzo wróci do domu. Sam dom wydawał się bez niego o wiele za cichy.
Atmosfera była napięta, jakby wstrzymywała oddech.
Rocco już spał, a jego ciche chrapanie dobiegało z niani elektronicznej na mojej szafce nocnej. Krążyłam na skraju łóżka z telefonem w dłoni, sprawdzając godzinę po raz piąty w ciągu zaledwie pięciu minut.
P














