Ten huk sprawił, że zamarłam w bezruchu. Przez sekundę mój umysł stał się przerażająco pusty.
A kiedy nastąpił po nim dźwięk płaczu małego dziecka, wezbrała we mnie panika, ostra i odbierająca dech.
Moją pierwszą myślą był Rocco.
Nawet nie pamiętałam, kiedy upuściłam kieliszek. Już byłam w ruchu, moje obcasy lekko ślizgały się po wypolerowanej podłodze, gdy razem z Vincenzo biegliśmy w stronę teg














