Viviana's POV
Rocco leżał rozciągnięty na dywanie ze swoimi kredkami, wystawiając język w skupieniu, gdy po raz trzeci kolorował tę samą rakietę, którą narysował już wcześniej.
– Tym razem niebieski ogień – oznajmił poważnie. – Rakiety potrzebują niebieskiego ognia.
Uśmiechnęłam się słabo. – Oczywiście, że tak.
Mój telefon zabrzęczał na stole obok mnie.
Vincenzo.
Moje serce zareagowało, zanim umys














