Punkt widzenia Vincenzo
Viviana pierwsza się odsunęła.
W chwili, gdy głos Silvii przeciął powietrze, coś kruchego między nami pękło. Viviana wciągnęła ze świstem powietrze, jej oczy uciekły od moich, jakby nagle przypomniała sobie, gdzie jest i kim ja jestem.
– Powinnam, uh, sprawdzić, co u Rocco – powiedziała szybko, już się odwracając.
Nie czekała na moją odpowiedź.
Patrzyłem, jak odchodzi; prze














