Perspektywa Vincenza
Znalazłem Silvię przy wschodnich schodach, przeglądała dokumenty z jednym z poruczników. Szybko odprawiła mężczyznę, wygładzając bluzkę, zanim odwróciła się w moją stronę.
– Vincenzo – przywitała się, łagodna i opanowana. – Czy wszystko w porządku?
– Rozmawiałaś dzisiaj z Vivianą? – zapytałem, przechodząc od razu do sedna.
Przez ułamek sekundy w jej oczach coś mignęło. Potem u














