Punkt widzenia Vincenzo
Powinienem był zapowiedzieć swoje wejście.
To była pierwsza myśl, jaka przeszła mi przez głowę, kiedy wszedłem na arenę treningową.
Druga była znacznie mniej cywilizowana.
Viviana stała na środku sali, jej lśniąca od potu skóra była odsłonięta, ubrana jedynie w dopasowany biustonosz sportowy i obcisłe czarne spodnie do jogi. Każdy jej ruch był precyzyjny, kontrolowany i pot














