Perspektywa Viviany
Sala balowa, w której odbywało się przyjęcie, lśniła jak galaktyka utkana z żyrandoli.
Kryształ, złoto, przytłumiony brzęk kieliszków do szampana tworzyły idealne tło dla nocy, która miała być świętowaniem. Fuzja między naszymi firmami była na półmetku. Zwycięstwo, za które wykrwawiłam sobie drogę.
Powinnam była być dumna.
I byłam. Poza tym, po raz pierwszy nasza firma wchodzi














