Viviana's POV
Kiedy obudziłam się następnego ranka, byłam w wyjątkowo dobrym nastroju, gotowa na zawojowanie świata.
Żaden problem nie wydawał się zbyt wielki, żadna sprawa nie wydawała się niemożliwa do rozwiązania.
Prawdę mówiąc, nawet cała ta sprawa z Silvią nie wydawała się wtedy aż tak wielkim problemem. Wiedziałam, że bezczynne siedzenie i nicnierobienie nie przyniesie mi nic dobrego. Jeś














