Viviana's POV
Moja pierwsza filiżanka kawy wciąż parowała na biurku, gdy ostre, gorączkowe pukanie wstrząsnęło drzwiami mojego gabinetu. Nie było to uprzejme, wyważone stukanie klienta ani znajome pukanie mojej asystentki. Było naglące, roszczeniowe i rozległo się o wiele za wcześnie. Odstawiłam porcelanowy kubek, czując nagły ucisk w piersi. Otworzyłam drzwi, spodziewając się Emilia, ale w koryta














