Vincenzo's POV
Florencja nocą nie była tym miastem, które turyści uwielbiali na pocztówkach. Była miastem ostrych krawędzi i mroczniejszych intencji. Idealnym terenem łowieckim.
A dzisiejszej nocy to nie ja byłem ofiarą.
Stałem w opuszczonym magazynie tekstylnym z widokiem na Arno, a powietrze było gęste od kurzu i starej bawełny. Moi ludzie byli rozstawieni wszędzie, z bronią w gotowości. Namierz














