Perspektywa Viviany
– Chcesz drinka? – zapytał, a zanim zdążyłam odmówić, zwrócił się do barmana i i tak zamówił mi jednego.
Posłałam mu wściekłe spojrzenie. – Nie, dzięki, nie chcę – odparłam, odwracając się do barmana i prosząc w zamian o zwykłą wodę.
Szczerze mówiąc, od tego ciągłego siedzenia zesztywniały mi mięśnie. Jedyne, czego w tamtej chwili pragnęłam, to wrócić do domu i się położyć,














