Z perspektywy Viviany
Miałam wrażenie, że moja czaszka rozpadła się na pół.
Przez zasłony przebijało światło; jęknęłam, zakopując się głębiej pod kołdrę. Miałam w ustach smak żalu i zwietrzałej limonki. Żołądek przewracał mi się w ramach protestu.
I wtedy to zobaczyłam.
Szklankę wody i Tylenol na szafce nocnej, położone starannie i z precyzją, jakby ktoś wiedział, że będę ich potrzebować w sekundę














