Zapach bekonu i kawy wypełnia kuchnię, gęsty i ciepły, wdzierając się w zakamarki domu w sposób, który wydaje się niemal zbyt znajomy, zbyt łatwy, jak pamięć mięśniowa prowadząca mnie przez ruchy, zanim zdążę się nad nimi zbyt mocno zastanowić.
Przerzucam kolejny kawałek na rosnącą stertę na talerzu przy kuchence, tłuszcz skwierczy z protestem, a ja sięgam po karton jajek, nie czekając, aż ktoś mn
















