Kilka godzin później mój telefon brzęczy, a na ekranie rozświetla się imię Mili. Przesuwam palcem, by odebrać, i opieram go o toaletkę, siedząc po turecku na łóżku. Ekran wypełnia jej twarz, do połowy zakryta grubą warstwą zielonej maseczki. Napisałam do niej, gdy Asher wyszedł, pytając, czy chce iść na imprezę, a jej odpowiedź przyszła w ciągu kilku sekund: **YMM, TAK?!**
– Powiedz mi, że mnie ni
















