Rooster zamyka Penny w uścisku, który prawie odrywa ją od podłogi. Śmieje się zaskoczona, z twarzą lekko przyciśniętą do jego piersi.
– Bardzo miło było cię poznać – mówi i widzę, że mówi to szczerze.
– Ciebie też, balerino – odpowiada z szerokim uśmiechem. – Wpadniemy na twoją Wiosenną Galę. Możesz na to liczyć.
– Pierwszy rząd – dodaje Anna, ściskając Penny z równie wielką czułością; jej perfumy
















