Siedzenie w tej zatłoczonej, półokrągłej loży z grupą ludzi, których nie znam, jest prawdopodobnie ostatnią rzeczą, jaką chciałbym teraz robić.
Ale oto jestem, ramiona skrzyżowane na piersi, plecy przyciśnięte mocno do wytartej skóry, odliczając sekundy, aż będę mógł się stąd zabrać w cholerę.
Bo musiałem być pieprzonym idiotą.
Musiałem chcieć ją nakarmić, zamiast po prostu podwieźć ją do domu, ja
















