Jeśli będę musiała spojrzeć na jeszcze jedną funkcję wielomianową, podpalę swój zeszyt i użyję go do pieczenia pianek nad płomieniami moich utraconych ambicji akademickich.
Jesteśmy w połowie zajęć, a ja przysięgam, że w kółko piszę to samo zdanie. Moje notatki wyglądają, jakby zostały nabazgrane przez kurczaka na kofeinie. Stukam długopisem o bok mrożonej kawy; kondensacja wsiąka w krawędź zeszyt
















