*Nie płacz, nie płacz, nie płacz.*
Wpatruję się w swoją herbatę, jakby była osobiście odpowiedzialna za cały mój rozpadający się stan emocjonalny.
*Nie płacz.*
Tyler powiedział mi, że jest w domu.
W domu.
Więc dlaczego Asher powiedział, że wyszedł godziny temu?
Dlaczego mnie okłamuje?
Pytania skręcają się we mnie, niskie i kwaśne, ale zmuszam się, by mrugać szybko, by oddychać powoli.
Nie będę prz
















