Godzinę później, jakimś cudem, wciąż tkwię w pułapce ostatecznej planszówkowej rozgrywki z dwoma braćmi Hayes, którzy nie mogliby różnić się bardziej, nawet gdyby próbowali.
Szczerze mówiąc, nawet nie pamiętam, jak Tyler nas przekonał.
W jednej chwili Asher blokował cały ten pomysł, praktycznie przyklejony do kanapy ze skrzyżowanymi rękami jak bramkarz w kiepskim klubie, a w następnej Tyler błagał
















