„Od dzisiejszego ranka jesteś obsadzona w głównej roli w nadchodzącej Wiosennej Gali”.
Słowa wirują i pętlą się w mojej czaszce, rezonując głośniej niż bicie serca, które łomocze mi w uszach. Czy ona naprawdę to powiedziała? Madame Loretto – stoicka, surowa, niewzruszona Madame – właśnie wypowiedziała moje imię, a po nim „główna rola”. Główna. Nie dublerka, nie druga solistka, nie tło ani zespół.
















