Perspektywa Elodie
Do poniedziałkowego poranka, tajemnica brokatowego liściku rozniosła się po szkole niczym wirus.
Oznaki były widoczne natychmiast po tym, jak przekroczyłam próg. Atmosfera się zmieniła. Spojrzenia przygważdżały mnie do podłogi. W moją stronę posyłano uśmieszki z grup uczniów opierających się o szafki. Przez główny korytarz podążał za mną szeptany śmiech, który cichł, gdy tylko s
















