Perspektywa Elodie
Szczerze mówiąc, kiedy Kiernan powiedział "chodźmy popływać", omal nie roześmiałam mu się w twarz. Niebo było jednak bezchmurne, powietrze zbyt ciepłe, by odmówić, a część mnie chciała udowodnić, że nie jestem krucha. Więc się zgodziłam.
Zanim dotarliśmy na basen za domem, już tego żałowałam. Przebrał się w czarne spodenki i stał przy krawędzi, czekając, jakby urodził się po to,
















