Perspektywa Elodie
Moja klatka piersiowa się zacisnęła.
Odwróciłam głowę, wpatrując się w drewnianą ramę. "Kto tam?" Mój głos zabrzmiał cicho i niepewnie. Nic się nie poruszyło.
Powietrze stało się cięższe, jakby ktoś tam przed chwilą stał i odszedł tuż przed tym, jak się odezwałam. Odczekałam jeszcze kilka sekund, a potem spojrzałam na matkę. Wciąż spała, a jej dłoń spoczywała na brzegu mojego ko
















