POV Elodie
Minęło ponad czternaście dni, odkąd Nyara zniknęła, a w domu zapadła cisza, która utrudnia oddychanie. Każdego ranka budzę się z tym samym tępym bólem w klatce piersiowej, widzę to samo puste miejsce w stołówce i te same nieodebrane wiadomości w telefonie. Próbuję sobie wmawiać, że wszystko z nią w porządku, że ukrywa się gdzieś bezpiecznie, że jest na mnie zła o jakąś bzdurę, ale nic z
















