Punkt widzenia Elodie
Do następnego ranka napięcie stało się wręcz namacalne.
Kiernan kroczył szkolnymi korytarzami niczym mroczna burzowa chmura. Ignorował kolegów z drużyny i nie zwracał uwagi na dziewczyny, które próbowały nawiązać z nim kontakt wzrokowy. Jego szczęka pozostawała mocno zaciśnięta, a wzrok utkwiony prosto przed siebie. Szepty podążały za nim wzdłuż korytarza, niosąc się od szafk
















