Punkt widzenia Elodie
Ciężki trzask drzwi mojej sypialni zamykających się za Kiernanem odbił się echem w cichym pokoju. Siedziałam zamarznięta na brzegu materaca, z kolanami mocno podciągniętymi do piersi. Jego okrutna groźba odtwarzała się w moim umyśle jak zacięta płyta, w kółko powtarzając te same przerażające słowa.
*Powiedz tej swojej matce łowczyni majątków, żeby zaczęła odliczać swoje dni w
















