Perspektywa Elodie
Wciąż tam stoję, próbując zachowywać się normalnie, gdy to niefortunne pasmo włosów w końcu zniknęło z moich ust.
Odwraca się z powrotem do kuchenki, jedną ręką przewracając odgrzewane jedzenie, jakbym przed sekundą, kiedy mnie dotknął, wcale nie zamarła w bezruchu.
– Więc po prostu będziesz udawał, że to się nie wydarzyło? – pytam, krzyżując ramiona.
Zerka przez ramię. – Będę
















