Punkt widzenia Elodie
Reszta dnia zatarła się niczym sen, z którego nie mogłam się obudzić.
Mama skakała wokół mnie w domu; parzyła rumiankową herbatę, która stygła na moim stoliku nocnym, i poprawiała poduszki, dopóki nie poczułam się jak lalka na wystawie sklepowej.
Udawałam, że drzemię, zamykając oczy, by dać jej spokój, ale mój umysł nie dawał za wygraną. Kręcił się w kółko, odtwarzając koryta
















