Perspektywa Elodie
– Kiernan... – Wypowiedziałam jego imię bez zastanowienia; to słowo uciekło z moich ust w cichym westchnieniu.
Stał pomiędzy mną a dwoma mężczyznami, jego ciało blokowało im drogę. Miał ostre, skupione spojrzenie, a jego oddech był miarowy, choć powietrze wokół niego wydawało się gęste od napięcia.
Mężczyźni zawahali się, a ich ruchy stały się niepewne. – Myślałem, że tego piękn
















