Perspektywa Elodie
Ranek nadchodzi powoli. Blade światło sączy się przez zasłony, miękkie i ciche. Przez chwilę leżę nieruchomo, nasłuchując wiatru na zewnątrz i słabego skrzypienia desek podłogowych nade mną. Moja głowa jest bardziej przejrzysta niż od wielu dni. Żadnego bólu. Żadnych niespokojnych snów. Tylko cisza.
Kiedy w końcu wstaję, ubieram się, nie myśląc o tym zbyt wiele. Prosta, jasna su
















