Punkt widzenia Kiernana
Ta sala szpitalna jest niepokojąca. Jest zbyt biała, zbyt czysta i zbyt cicha, nie licząc dźwięku maszyn.
Buczą cicho wokół niej, a ich światła mrugają, odzwierciedlając wszystko to, czym ja nie jestem. Cierpliwość.
Stoję na brzegu jej szpitalnego łóżka z rękami zakopanymi w kieszeniach kurtki, starając się nie oddychać zbyt głośno, starając się nie pozwolić, by bicie mojeg
















