Perspektywa Elodie
Kiedy obudziłam się następnego ranka, mojej matki nie było w pokoju. Krzesło obok mojego łóżka, na którym zazwyczaj siadała, było puste, a na jego podłokietniku leżał złożony koc.
Powoli usiadłam. Ból w klatce piersiowej zelżał, ale nadal tam był, przypominając, że moje ciało wciąż nie odzyskało pełnej równowagi. Potarłam dłońmi o uda, próbując pozbyć się sztywności.
Po cichym p
















