POV Elodie
Wieczór ciągnie się powoli, sekunda po sekundzie. Przez ścianę dobiega mnie stłumiony głos mojej matki. Zaraz potem odpowiada mu niższy ton Garricka, spokojny i opanowany. Brzmią na zadowolonych. Poznaję to po rytmie ich głosów.
Siedzę w swoim pokoju i czytam, dopóki linijki tekstu nie zaczynają mi się dwoić w oczach. Mój żołądek odzywa się cichym burczeniem i uświadamiam sobie, że nie
















