POV Elodie
Następnego ranka biorę talerz owoców i idę w stronę drzwi ogrodowych. Nyara siedzi na zewnątrz z kocem rozłożonym na nogach i małą tacą obok siebie. Wygląda lepiej, na jej policzki wróciły kolory, a jej włosy, choć wciąż nieco potargane, lśnią w porannym świetle.
„W końcu się obudziłaś” – mówi, gdy mnie zauważa. „Zaczynałam już myśleć, że o mnie zapomniałaś”.
„Jadłam śniadanie z mamą” –
















