Punkt widzenia Elodie
Z trwogi wciągnęłam z sykiem powietrze, a moja dłoń powędrowała w górę, mocno przyciskając się do piersi. Czyste okrucieństwo tego, przez co musiała przejść matka Nyary, uderzyło mnie niczym fizyczny cios. Przechyliłam się bliżej przez materac, chwytając dłoń Nyary i ściskając jej palce w głębokim współczuciu dla tego koszmaru, który zgotowano jej matce.
– Przejdziemy przez t
















