Perspektywa Elodie
– Chodzisz jak starsza pani – mówi Nyara, gdy tylko wchodzę do jej pokoju; jej głos jest lekki, choć nieco ochrypły.
Przewracam oczami i zamykam za sobą drzwi. – A ty nadal za dużo gadasz jak na kogoś, kto omal nie dał się zabić.
Uśmiecha się szeroko, podkładając sobie poduszkę pod plecy. – Po tym można poznać, że wracam do zdrowia.
Podchodzę do szafki nocnej i kładę na niej tac
















