Z perspektywy Elodie
Następnego dnia po szkole byłam gotowa po prostu paść.
Ciężar całego szkolnego dnia... te szepty, pytania, ciągłe poczucie bycia obserwowaną – to znowu całkowicie mnie wyczerpało. Miałam jedynie ochotę zwinąć się w kłębek w swoim pokoju i zapomnieć o istnieniu świata zewnętrznego przynajmniej na dwa tygodnie.
Nyara jednak oczywiście miała inne plany.
– Daj spokój – powiedziała
















