Perspektywa Elodie
Poranne światło wpadające przez zasłony praktycznie mnie oślepiło, kiedy się obudziłam.
Po raz pierwszy od dłuższego czasu poczułam rano w klatce piersiowej lekkość, a nie ten znajomy ciężar i konieczność poświęcenia kilku sekund na uspokojenie pędzącego serca.
Tym razem było już spokojne.
Uśmiechnęłam się słabo i zsunęłam nogi z łóżka, rozglądając się po pokoju. Był ładny, al
















