Punkt widzenia Elodie
Droga do bezpiecznego domu mijała w ciszy, zbyt wielkiej ciszy.
Tego rodzaju cisza, która uciskała klatkę piersiową i sprawiała, że stawałaś się boleśnie świadoma każdego oddechu, każdej zbłąkanej myśli, którą chciałaś zignorować.
SUV toczył się leśnymi drogami, a jego reflektory rozcinały ciemność. Siedziałam z tyłu, opierając podbródek o chłodną szybę i patrzyłam, jak świat
















