Punkt widzenia Elodie
Przez jedno długie, zawieszone uderzenie serca w tej niezręcznej ciszy, żadne z nas się nie poruszyło.
Woda miarowo kapała gdzieś między nami, słyszałam to, trochę z jego włosów, trochę z moich, a trochę z powietrza, które nagle stało się zbyt gęste, by oddychać.
Kiernan stał, a jego sylwetkę obramowywały drzwi, ręcznik wisiał mu nisko na biodrach, a drugi był ciasno owinięty
















