Punkt widzenia Elodie
Nyara ani drgnęła.
Ja również.
Stałyśmy w wąskiej przestrzeni między trybunami a wejściem na lodowisko, naprzeciwko siebie w tej dziwnej, ciężkiej ciszy. Wyraz jej twarzy nie uległ żadnej zmianie. Żadnej dezorientacji. Żadnej ciekawości. Tylko puste, niemal znudzone, niemal chłodne spojrzenie. Poczułam ucisk w klatce piersiowej i nie wiedziałam, czy to z powodu porannego stre
















