Punkt widzenia Elodie
Suknia i ja oficjalnie osiągnęłyśmy punkt wzajemnej nienawiści.
Nie wiedziałam, czy to wina zamka, ramiączek, czy faktu, że cała ta kreacja wydawała się zaprojektowana tak, bym wyglądała absurdalnie, ale dzieliły mnie sekundy od zerwania jej z siebie i udawania, że nigdy nie istniała.
Znów spróbowałam wykręcić rękę za siebie, mając nadzieję, że moje palce magicznie wydłużą si
















