Punkt widzenia Elodie
– Kiernan...
To imię wyrwało się z mojego gardła z chrapliwym dźwiękiem, zanim w ogóle zdałam sobie sprawę, że mówię. Mój własny głos wyrwał mnie ze snu.
Wszystko wydawało się ciężkie... moje kończyny, moja klatka piersiowa, nawet moje powieki. Ostry zapach płynu antyseptycznego wypełnił mój nos, a kiedy spróbowałam się poruszyć, pościel zaszeleściła na mojej skórze niczym pa
















