Perspektywa Elodie
Następny ranek po tamtym wieczorze wydawał się cichszy niż zazwyczaj.
Stałam przed lustrem, zaczesując włosy w luźny kucyk i próbując przekonać samą siebie, że to normalne. Szykowałam się do szkoły, jakby nic w moim życiu się nie zmieniło. Mundurek był trochę sztywny, materiał delikatnie ocierał się o siniaki, które już zaczęły blednąć.
Sięgnęłam po torbę w chwili, gdy otworzył
















