POV Elodie
Następnego ranka wyślizgnęłam się z łóżka, masując skronie. Mój telefon migał na szafce nocnej. Wiadomość od Nyary: Zadzwoń do mnie. Już. Mój puls przyspieszył, zanim jeszcze ją przeczytałam.
Odebrałam telefon. „Nyara? Co—”
„Elodie. Musisz tu przyjechać. Natychmiast”. Jej głos był ostry, niemal spanikowany. „Chodzi o Kiernana. Coś się stało. Po prostu... przyjedź”.
„Czekaj, zwolnij. Co
















