*Elora*
Usta Varisa były ciepłe, stanowcze, żądne, gdy przycisnął je do moich, a ja nie wahałam się ani sekundy — poddałam mu się.
Ból w piersi, pieczenie po odrzuceniu przez Kaela, obezwładniająca potrzeba poczucia czegoś prawdziwego — to wszystko wylało się w tym momencie.
Varis całował mnie tak, jakby czekał na to całą wieczność i może rzeczywiście tak było.
Jego usta poruszały się celowo, mocn
















