*Elora*
— Varis.
Jego imię ledwie opuściło moje usta, a jednak rozdarło ciszę niczym piorun uderzający w taflę spokojnego jeziora. Stał tam, na wpół pochłonięty przez cienie lasu, ale nie sposób było pomylić jego sylwetki – wysokiej, barczystej i tak boleśnie znajomej.
Blask księżyca przesączał się przez sklepienie liści, oświetlając krawędzie jego ciemnego ubrania, potargane włosy i napiętą linię
















